Zakup lodówki – jakie błędy popełniamy najczęściej?

autor: Marcelina Sokół

Bez lodówki trudno wyobrazić sobie kuchnię. Przemyślany zakup urządzenia sprawi, że będzie nam ono służyło przez długie lata, nie tracąc na funkcjonalności. Jakich błędów unikać, aby wybór okazał się strzałem w dziesiątkę?

Materiały prasowe

Bagatelizowanie klasy energetycznej

Klasa energetyczna sprzętu AGD ma ogromne znaczenie, a w przypadku lodówki, która pracuje właściwie bez przerwy, jest to wręcz podstawowy parametr przy zakupie. Im wyższa klasa sprzętu, tym niższe będą nasze rachunki za energię, więc zainwestowane pieniądze i tak się zwrócą. Co ważne, takim wyborem przyczynimy się również do ochrony środowiska. Warto przypomnieć, że w marcu 2021 roku została wprowadzona nowa, uproszczona etykieta efektywności energetycznej, opracowana z zastosowaniem liter od A do G. Urządzenia oznaczane do tej pory jako A+++ mają według nowej klasyfikacji klasę C. Litery A i B zarezerwowano na przyszłość – dla innowacyjnych rozwiązań, które dopiero będą pojawiać się na rynku.

Nieodpowiednia pojemność

Wraz ze wzrostem pojemności urządzenia rosną opłaty za prąd. Dlatego zakup zbyt dużej lodówki będzie generował niepotrzebne koszty. Z kolei wybór zbyt małej pojemności zakończy się prawdopodobnie tym, że sprzęt trzeba będzie wymienić na większy. Jeśli mamy dużą rodzinę – jest to niemal pewne. Przyjmuje się, że dla jednej osoby optymalna pojemność to 120 litrów, a przy każdym kolejnym domowniku należy doliczyć 30 litrów. Zatem – przykładowo – 300 litrów w przypadku pary może się okazać przesadą. Jeżeli jednak uwielbiamy gotować, często zapraszamy gości lub po prostu wygodniej jest nam robić zakupy na zapas – pojemna lodówka będzie przydatnym rozwiązaniem.

Lodówka pracuje przez cały rok, niemal bez przerwy, klasa energetyczna ma więc w przypadku tego urządzenia kolosalne znaczenie. Obowiązująca od marca 2021 roku uproszczona skala efektywności energetycznej ułatwi nam wybór odpowiedniego sprzętu.

Jednym z większych błędów popełnianych przy zakupie lodówki jest niedopasowanie jej do własnych potrzeb. Wybór urządzenia o zbyt małej pojemności będzie wiązał się prawdopodobnie z koniecznością wymiany chłodziarki na większą.

Dobra lodówka powinna dbać o żywność, a tym samym o nasze zdrowie i oszczędności. Technologia HarvestFresh zastosowana w lodówkach marki Beko chroni przechowywane w specjalnej szufladzie owoce i warzywa, zapewniając ich świeżość oraz wartość odżywczą na czas dłuższy niż w standardowych warunkach.

Przemyślany zakup sprzętu AGD zaprocentuje niższymi rachunkami za prąd. Warto więc poświęcić trochę czasu na analizę i nie kierować się jedynie ceną urządzenia.

Lodówka pracuje przez cały rok, niemal bez przerwy, klasa energetyczna ma więc w przypadku tego urządzenia kolosalne znaczenie. Obowiązująca od marca 2021 roku uproszczona skala efektywności energetycznej ułatwi nam wybór odpowiedniego sprzętu.



Niewymiarowość

Niedopasowane wymiary lodówki mogą zepsuć całą aranżację kuchni, a nam ¬– humor. Niby zmierzenie, ile miejsca możemy przeznaczyć na sprzęt, wydaje się oczywiste, ale bywa, że w ferworze urządzania o tym zapominamy. Dlatego przed zakupem – miarka w dłoń i sprawdzamy przestrzeń, w której ma stanąć lodówka, nie zapominając o głębokości! Najbardziej popularne na rynku modele mają szerokość 60 cm, choć dostępne są również urządzenia o szerokości 70 cm.

Brak najważniejszych funkcji

Wybór parametrów lodówki to oczywiście kwestia indywidualna, ale w pierwszej kolejności powinniśmy się skupić na najważniejszych funkcjach, zapewniających efektywność pracy sprzętu, bezpieczeństwo i jak najdłuższą świeżość przechowywanych produktów. Technologie typu no frost, np. stosowana w urządzeniach Beko Neofrost, pozwolą wyeliminować konieczność rozmrażania lodówki i zwiększą efektywność chłodzenia, co przełoży się na oszczędności. Systemy antybakteryjne, które są coraz skuteczniejsze, zadbają o nasze zdrowie, zapobiegając namnażaniu się bakterii i mikroorganizmów we wnętrzu urządzenia. Z kolei zaawansowane technologie, takie jak HarvestFresh wykorzystana w lodówkach marki Beko, pomoże zachować świeżość owoców i warzyw przez czas dużo dłuższy niż w chłodziarkach bez tego rozwiązania. Umożliwia to specjalna szuflada, w której emitowane w trzech kolorach światło naśladuje całodobowy cykl słoneczny. Niezależne badania, przeprowadzone przez laboratoria Intertek, potwierdziły (na podstawie pomiarów witamin A i C w pomidorach i papryce), że technologia chroni cenne składniki obecne w owocach i warzywach. Co więcej, HarvestFresh – przez stworzenie roślinom naturalnych warunków – podnosi ich wartość odżywczą.



Zakup bez rozeznania

W pośpiechu często o tym zapominamy, a warto przed wyborem lodówki zasięgnąć opinii sąsiadów, znajomych czy forumowiczów. Rozeznanie na temat przydatności różnych funkcji, generowanego hałasu, układu półek, pojemności szuflad oraz po prostu komfortu codziennego użytkowania zdecydowanie ułatwi nam wybór. Pamiętajmy przy tym, że cena nie jest najważniejszym parametrem. Może się bowiem okazać, że oszczędność podczas zakupu była tylko pozorna, a większe koszty będziemy ponosić, opłacając rachunki za prąd lub borykając się z awaryjnością urządzenia.

Nie ten styl

Być może wygląd nie jest najważniejszy, ale… warto dopasować lodówkę do wnętrza również pod względem wzornictwa. Chłodziarka w stylu retro niekoniecznie będzie pasowała do ultranowoczesnej kuchni. Ale już w aranżacji w klimacie vintage stylizowany sprzęt świetnie się odnajdzie. Nawet jeśli lodówka bardzo nam się podoba, ale nie pasuje do naszej kuchni, lepiej podejść do tematu z rozsądkiem. Być może przyjdzie czas na modyfikację aranżacji, a tym samym na wymianę urządzenia. Jeśli naszym zamiarem jest stworzenie wnętrza minimalistycznego i spójnego, warto wybrać coś dla siebie wśród lodówek do zabudowy. Ich podstawową zaletą jest to, że – schowane za frontem meblowym – sprawdzą się w kuchni dosłownie w każdym stylu.

Inteligentny dom, który myśli za ciebie. Które rozwiązania warto wprowadzić już dziś?

autor: Adrian Małecki

Elektroniczne usprawnienia stosujemy już w zasadzie w każdej sferze codziennego życia. Coraz śmielej wkraczają one także do naszych domów i mieszkań. Dziś systemy automatyki domowej, czyniące nasz dom inteligentnym, to nie dodatek, lecz znaczące usprawnienie, które może przekładać się na wygodę mieszkańców, ale też na nasze oszczędności i bezpieczeństwo.

Materiały prasowe

Współczesne systemy automatyki domowej to ewolucja koncepcji Internetu Rzeczy – systemów skomunikowanych ze sobą urządzeń, które mają za zadanie automatyzować codzienne zadania. Od dotychczas wykorzystywanej elektroniki domowej różnią się przede wszystkim możliwością zdalnej obsługi przez użytkownika. Tradycyjne alarmy czy logika stosowana w AGD i RTV wymagały w przeszłości obecności i akcji ze strony domownika. Dziś lwią część zadań można zrealizować z dowolnego miejsca na świecie bądź… w ogóle bez udziału człowieka.

Obecnie całkiem złożone oprogramowanie znaleźć możemy w zasadzie we wszystkich klasach sprzętu – zarówno AGD, jak i RTV. Nikogo nie dziwią systemy operacyjne dorównujące komputerowym, na przykład w telewizorach. Ba, od strony technicznej poprawne będzie stwierdzenie, że dziś w zasadzie każde urządzenie wykorzystywane w domu to podłączany do internetu komputer. A to otwiera przed nami zupełnie nowe możliwości.

Smartfon – centrum zarządzania domem

Zazwyczaj producenci umożliwiają zdalną obsługę za pośrednictwem aplikacji mobilnych. Jest to łatwa w obsłudze i ogólnodostępna metoda, która pozwala na zarządzanie pracą urządzeń w zasadzie każdemu. Termostaty, piekarniki czy pralki połączone są z domowym Wi-Fi, co umożliwia zdalną obsługę dosłownie niemal z każdego miejsca na świecie.

Rozwiązania czyniące nasze domy inteligentnym dawno już przestały być ciekawostką – dziś mają potencjał, by faktycznie odmieniać codzienne życie.

Inteligentne AGD pozwala nam zmniejszyć liczbę domowych obowiązków i usprawnia codzienne czynności. Z łatwością można na przykład włączyć piekarnik w takim momencie, aby po wejściu do mieszkania umieszczona w nim potrawa była już gotowa i gorąca. Ciężki dzień w pracy i goście odwiedzający cię wieczorem? W takich sytuacjach również nieoceniona będzie możliwość zdalnego uruchamiania urządzeń, tak aby wszystko było gotowe jeszcze przed twoim powrotem do domu. Takie rozwiązania bezpośrednio przekładają się na jakość życia – eliminacja stresu i pośpiechu to dziś jedna z najważniejszych wartości, jakich powinniśmy poszukiwać w życiu.

Dla oszczędności

Automatyzacja to jednak tylko jeden z argumentów na rzecz inteligentnego domu. Nie mniej istotne jest to, jak zaawansowane systemu automatyki domowej mogą wpływać na oszczędności. Dobrym przykładem będą zdalnie sterowane termostaty połączone z internetem. Urządzenia te łączą się z domowym Wi-Fi, a użytkownik może je obsługiwać za pomocą aplikacji mobilnej zainstalowanej na swoim smartfonie. W efekcie można wyłączyć ogrzewanie w domu na czas nieobecności jego mieszkańców, i zdalnie włączyć w takim momencie, aby domownicy zastali przyjemną temperaturę, gdy wrócą do domu. Rzecz jasna dostępne są także analogiczne systemy klimatyzacji, które przydadzą się w porze letniej. Całość przekłada się nie tylko na zaoszczędzone pieniądze, ale jest też przejawem troski o środowisko.

Automatyzacja rutynowych zadań oraz dłuższe utrzymywanie świeżości produktów to tylko niektóre przykłady technologii stosowanych w nowoczesnym sprzęcie.

Dla bezpieczeństwa

Osobną kategorię stanowią rozwiązania inteligentnego domu stosowane w celu zapewnienia zwiększonego bezpieczeństwa. O ile same czujniki – np. dymu, tlenku węgla, zalania czy też urządzenia antywłamaniowe – nie różnią się zasadniczo od starszych urządzeń, o tyle połączenie ich z internetem diametralnie zwiększa ich skuteczność. Na nic zda się nam przecież najlepszy alarm, jeśli nie będziemy wiedzieć o tym, że został aktywowany. Dzięki systemom inteligentnego domu o zagrożeniu możemy dowiedzieć się, będąc także poza domem. A następnie natychmiast zareagować.

Dla zdrowia i wygody

Inteligentny dom to jednak nie tylko komunikacja, ale też nowatorskie pomysły w zakresie stosowania coraz bardziej zaawansowanej elektroniki w urządzeniach, które przez całe dekady były ściśle analogowe. Kto pomyślałby na przykład, że na rynku dostępne będą lodówki symulujące cykl dobowy w celu przedłużenia świeżości owoców i warzyw? Dziś jest to już możliwe np. w lodówkach firmy Beko z technologią HarvestFresh – za pomocą trzech diod symulowana jest w nich dobowa wędrówka słońca. W niezależnych badaniach potwierdzono, że przechowywane w takich warunkach warzywa i owoce mają wyższą zawartość witaminy C w porównaniu do produktów przechowywanych w ciemności.

Innowacje trafiają także do innych urządzeń – w jednokomorowych piekarnikach można dzięki systemom niezależnych wentylatorów piec dwa dania w różnych temperaturach (technologia Split & Cook firmy Beko ), z kolei lodówki odprowadzające wilgoć do skraplaczy nie wymagają już rozmrażania, a na ich ścianach nie osadza się szron (Beko NeoFrost). Nawet rzeczy tak elementarne dla naszego codziennego funkcjonowania jak AGD wciąż przechodzą ewolucję, tak aby coraz lepiej odpowiadać na nasze zmieniające się potrzeby.

Nowe etykiety energetyczne – omawiamy ważne zmiany w oznaczeniach

autor: Adam Małecki

Badania zlecone przez Komisję Europejską wykazały, że dla niemal 80% konsumentów z państw Wspólnoty ważnym kryterium podczas wyboru AGD i RTV jest klasa energetyczna. Oszczędności w zużyciu energii i troska o środowisko jest więc dla zdecydowanej większości europejskich konsumentów ważnym zagadnieniem. Tym bardziej warto zwrócić uwagę na ważne zmiany, jakie zaszły w ostatnim czasie w etykietach stosowanych na rynkach UE.

Adobe Stock

Od 1 marca 2021 roku zaczęto stosować nowe etykiety oznaczające klasy energetyczne sprzętu. Przez lata stosowania poprzedniego systemu klasyfikacji doszło bowiem do licznych zmian i ewolucji, które przełożyły się w praktyce na faktyczne zmniejszenie świadomości konsumentów odnośnie do zużycia energii. Najbardziej dobitnym przykładem było stosowanie kategorii A z dodanymi kolejnymi plusami – szybko okazało się, że na rynku dostępne są wyłącznie urządzenia klasy A, zaś ewentualne różnice polegały jedynie na liczbie dodanych plusów. W rezultacie trudno było znaleźć w sklepach urządzenia niższych kategorii – wszystkie etykiety komunikowały konsumentom, że mają do czynienia z produktem z najwyższej półki.

Schemat ilustrujący zmiany w etykietach energetycznych. Po prawej stronie wzór będący w użyciu od 1 marca br. Oprócz tego, że nie ma już oznaczeń w formie plusów, zwiększono także czytelność pozostałych elementów. Źródło: gov.pl.

Dlatego władze Wspólnoty zdecydowały się na wprowadzenie nowego systemu etykiet dla: lodówek, zamrażarek, większych urządzeń chłodniczych wykorzystywanych na przykład w sklepach, pralek, pralko-suszarek, zmywarek do naczyń, telewizorów i monitorów. Co więcej, już od 1 września nowy system etykietowania obejmie także urządzenia stanowiące źródła światła.

Bodaj najważniejszą zmianę w stosunku do etykiet stosowanych przed 1 marca stanowią nowe kategorie. Przede wszystkim wyeliminowano kategorie A+++, A++ i A+. W rezultacie najwyższą klasę stanowi A, natomiast najniższą G, zamiast D. Skalę przesunięto tak, aby wyeliminować wspomniane już przeświadczenie, że klasa A+ jest zbliżona do A++. To jednak nie koniec – limity ustalono tak, aby po przeskalowaniu pierwsza klasa efektywności energetycznej była pusta. Dopuszcza się nawet sytuacje, aby na rynku nie było urządzeń spełniających wygórowane wymogi dwóch pierwszych klas. Przynajmniej w początkowym okresie obowiązywania nowych etykiet oznacza to w praktyce, że urządzenia klasy B lub C są najbardziej efektywnymi energetycznie produktami dostępnymi na rynku.

Chłodziarko-zamrażarka Beko MCNA406E63ZXBN otrzymała klasę energetyczną C. Oznacza to, że zgodnie z założeniami nowego systemu etykiet jest to w tej chwili jedna z najlepszych propozycji dostępnych na rynku.

Kolejną zmianę stanowi kod QR, który można zeskanować aparatem w smartfonie. Dzięki temu konsument uzyska dostęp do dodatkowych informacji dotyczących produktów i ich zapotrzebowania energetycznego. Zrewidowano także stosowane piktogramy tak, aby odpowiadały funkcjonalności współczesnych urządzeń. Na przykład klasa energetyczna telewizorów obsługujących zwiększoną rozpiętość tonalną (popularne HDR) jest ustalana właśnie w trybie HDR, gdyż to wówczas urządzenie zużywa najwięcej prądu. Listę nowości zamyka wskazanie zużycia energii wyrażone w kilowatogodzinach na okres, np. kWh/rok, w kWh /1000 godzin czy kWh /100 cykli. Suma zmian będzie więc miała bezpośrednie przełożenie na zwiększanie świadomości konsumentów podczas ich wyborów.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.